Terapia w nurcie skoncentrowanym na osobie bywa określana mianem „tylko rozmowy”, często z sugestią, że jest mniej skuteczna niż inne podejścia, w szczególności bazujące na dowodach. Chciałbym zatrzymać się przy tym, co właściwie oznacza skuteczność i jak różnie może być ona rozumiana w zależności od potrzeb, osobowości i momentu życia danej osoby. Podejście skoncentrowane na osobie nie jest propozycją uniwersalną ani zadaniową w swoim charakterze. Opiera się na innym rozumieniu procesu zmiany i innej logice pracy terapeutycznej.
Proces terapeutyczny rozwija się w rytmie doświadczenia klienta. Praca koncentruje się na pogłębianiu kontaktu z tym, co przeżywane i znaczące, a nie na realizowaniu zadań czy korygowaniu zachowań. W miarę dotykania ważnych i często długo omijanych obszarów może pojawić się chwilowe pogorszenie samopoczucia zamiast oczekiwanej ulgi. Jest to naturalna część procesu związana z ponownym kontaktem z trudnymi doświadczeniami. Pozostawanie z tym dyskomfortem w bezpiecznych, uważnie zadbanych warunkach terapii pozwala stopniowo integrować to, co wcześniej było zbyt bolesne lub zagrażające. Zmiana, która pojawia się w tym procesie bywa rozłożona w czasie, ale często obejmuje głębsze warstwy funkcjonowania i prowadzi do większej spójności wewnętrznej. Dla niektórych osób taka forma pracy jest bardzo wspierająca, dla innych w danym momencie życia bardziej pomocne mogą być podejścia oparte na strukturze i zadaniach.
W podejściu skoncentrowanym na osobie terapeuta jest głównym narzędziem pracy, co wiąże się z wysokimi wymaganiami osobistymi i etycznymi. Obecność, autentyczność i gotowość do pozostawania w przytomnej relacji nie są dodatkiem do techniki, lecz samą istotą procesu. Wymaga to uważności na własne ograniczenia, stałej refleksji i odpowiedzialności za to, co wnosi się do relacji. Jednocześnie nie zakłada dążenia do perfekcji. Wystarczająco dobre bycie w relacji (ze sobą i z klientem) tworzy właściwe warunki do zmiany. O tym, czy relacja jest wystarczająco dobra rozstrzyga doświadczenie klienta – jego poczucie bezpieczeństwa, bycia rozumianym oraz to, czy zachodzi realny, dla niego znaczący proces.